Blog > Komentarze do wpisu
Nalot kwiczoła w Polsce.
Znowu po 5 latach możemy w Polsce obserwować masowe pojawienie się kwiczołów. Ostatnim razem, kiedy obserwowaliśmy takowe zjawisko,kwiczoł w regionalnych rejestrach obserwacyjnych brylował na pierwszych miejscach pod względem ilości.

Właściwie kwiczoły co kilka lat robią sobie takie wyprawy. Zbierają się w ogromne grupy i tysiącami wędrują po Europie. Zazwyczaj masowy nalot kwiczoła ma związek z urodzajem w świecie jarzębin oraz innych tego typu roślinach. Obserwując te ptaki na moim osiedlu zauważyłem wiele ciekawych zachowań. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że ptaki te nie są hierarchiczne. W przeciwieństwie do kawek, czy chociażby bogatek nie uwidacznia się wśród nich taki typowy przywódca stada. Decyzje raczej podejmują wspólnie. Kiedy zjawia się jakieś zagrożenie, ptaki jak jeden mąż zrywają się do lotu. Wygląda to na stosunkowo chaotyczne zachowanie. Co do jedzenia, kwiczoły dosiadają całym stadem jarzębiny i jedzą wszystko co nawinie się pod dziób, nie zważając na inne osobniki. Koło bloku, w którym sobie wraz z moją rodzinką pomieszkuje rośnie cała, piękna aleja jarzębów szwedzkich. Aż do połowy stycznia żaden z owoców nie został tknięty, w momencie gdy owe drozdy przyleciały, do dnia dzisiejszego na jarzębach nie widać ani jednego owocka.    

Póki co teoria, którą potocznie nazwałem sobie "pięciolatką" potwierdza się. Udowadniają to nie tylko obserwacje prowadzone przeze mnie, ale również bardziej wytrawnych i przede wszystkim zawodowych ornitologów. Oczywiście teorię tę gdzieś kiedyś usłyszałem, mówi ona o tym, iż co pięć lat jarzębiny obfitują w owoce, a w związku z tym pojawiają się w ogromnych ilościach zwierzęta, które gustują w owocach jarzębiny oraz jarzębów.  

środa, 08 lutego 2012, kacper-eko
Tagi: kwiczoł